Złoty interes

7 sierpnia 2016   

Złoty interes

Narodowy Bank Polski wprowadził uchwałę zobowiązującą osoby kupujące złoto do podawania swoich danych osobowych: imię, nazwisko, numer PESEL. Zaraz po ustawie inwigilacyjnej oraz ustawie o ziemi jest to kolejna odebrana nam cegiełka wolności. Zupełnie po cichu, zakrzyczana przez sfrustrowane społeczeństwo przelewające swój gniew (tym razem) na matki karmiące.

Wirtualne pieniądze

Od zawsze myślałem o złocie jako o bezpiecznej inwestycji. Kiedyś tam. Jak już będę miał trochę odłożone. Żyjemy w mocno wirtualnych czasach – pieniądze to tylko cyferki na kontach bankowych, a nawet te w formie papierowej (trzymane w mniej lub bardziej przysłowiowej skarpecie) nie są czymś realnym. O ich wartości decyduje polityka państwa.

Póki co, inflacja jest na stabilnym poziomie (niektórzy twierdzą, że utrzymywana jest sztucznie), jednak w sytuacji kryzysowej (wojna, bankructwo państwa i inne) – w jeden dzień nasze papierki mogą okazać się nic nie warte lub warte połowę tego, co dzień wcześniej.

Nie tylko inflacja jest problemem. Wszyscy zapewne dobrze pamiętamy, co działo się w Grecji, kiedy banki po prostu zamknięto na pewien czas z powodu kryzysu.

Takie rzeczy sprawiają, że moje zaufanie wobec Państwa jako mojego opiekuna jest dość mocno ograniczone. I tu wchodziłoby złoto: to coś namacalnego, coś o międzynarodowej i stosunkowo stabilnej wartości. O złocie nie mówi się w kategoriach dobrej inwestycji: to raczej „poduszka bezpieczeństwa” w przypadku problemów o dużej skali.

 

Dlaczego nie-anonimowe kupowanie złota to problem?

Jak to mówią – historia kołem się toczy. I zna przypadki, kiedy państwo sięgało po złoto swoich obywateli.

W roku 1933 prezydent Stanów Zjednoczonych Franklin D. Roosevelt wydał słynny Rozkaz Wykonawczy 6102. Mówiąc w skrócie – posiadanie złota stało się całkowicie nielegalne, a państwo skupowało je po 20$ za uncję trojańską. Tego typu zagrywek świat zna więcej. W naszych czasach prosperity i Starbucksów taka sytuacja wydaje się mało realna.

Jednak ludzie nie kupują złota na czasy prosperity. I tu rodzi się problem, ponieważ jeśli kupienie złota wiąże się z trafieniem na państwowy indeks jego posiadaczy – znacznie zmniejsza to walor złotego kruszcu jako poduszki bezpieczeństwa.

Oczywiście – zawsze znajdą się kombinatorzy, którzy „osiągną swoje” i ominą wszelkie przepisy. Nie w tym rzecz.

Po prostu niepokoi mnie kierunek w jakim to wszystko zmierza.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *